Treść wpisu
Śpiew profanacją muzyki elektronicznej?



Istotą muzyki elektronicznej, podobnie zresztą jak i muzyki klasycznej od samego początku jej istnienia był dźwięk, melodia, rytm. To właśnie te czynniki mają główny wpływ na jej odbiór.

A co z wokalem, który coraz częściej pojawia się w muzyce elektronicznej za sprawą artystów typu Tiesto, Armin van Buuren i im podobnym? Czy on dodatkowo ubarwia utwór czy wręcz przeciwnie, sprawia że od strony muzycznej staje się bez wyrazu?

Wszystko zależy od tego w jaki sposób ludzki głos zostanie wykorzystany w utworze. Jeśli mamy do czynienia z krótkimi wstawkami wokalnymi, które pojawiają się w utworze raz na jakiś czas, to w takim wypadku można śmiało stwierdzić, że wokal został tu użyty jedynie jako dodatek mający na celu ubarwienie utworu. Zupełnie inaczej sprawa się ma jeśli w utworze pojawia się więcej tekstu śpiewanego w postaci zwrotek i refrenu. Wówczas mamy po prostu do czynienia z piosenką, której odbiór w pierwszej kolejności uzależniony jest od wokalu, dla którego rytm, melodia, dźwięk stanowią jedynie tło. W przypadku piosenek to właśnie śpiew lub jego tekst jest elementem, który najczęściej wpada w ucho, zaś strona muzyczna jest mało zapamiętywana i tak naprawdę to czy dana piosenka została stworzona w stylu trance, house, electro czy nawet pop lub rock nie ma większego znaczenia. Ważne tylko aby to muzyczne tło było dopasowane tempem do wokalu. Skoro zatem w śpiewanych utworach elektronicznych najmniejszą uwagę zwraca się na samą muzykę to nie sposób jest dojść do kuriozalnego wniosku, iż tego typu utwory są profanacją muzyki elektronicznej.

A co z wokalami MC? Czy one również bezczeszczą muzykę elektroniczną?
Można lubić MC lub też nie, natomiast z całą pewnością nie można powiedzieć, że ich wokalny udział w utworach, mimo iż często jest duży, to nie przysparza ujmy utworom jako muzycznym kompozycjom.

Gdzie zatem leży różnica? Z pewnością w samym podejściu do roli wokalu w utworze. W tradycyjnych piosenkach muzyka zazwyczaj musi pasować do wokalu, MC natomiast swój wokal i często improwizowane słowa dostosowuje do muzyki, która gra "pierwsze skrzypce". Doskonale to widać na przykładzie dubstepu, breakbeatu czy drum&bass'u gdzie MC integruje się z muzyką a nie ją zagłusza.
Komentarze

Czyżbyś był fanem MC ? :D Nie da się tego ukryć :P

Dodano: 20:15 06.09.2010 zgłoś nadużycie

A jakie ma to znaczenie czy lubię MC czy nie? Jak jest dobry MC to go lubie a jak kiepski to nie lubię :)

W swoim wpisie podałem różnice między wykorzystywaniem typowego wokalisty a MC i że w jednym przypadku to muzyka dostosowywana jest do wokalu a w drugim odwrotnie.

Dodano: 22:16 06.09.2010 zgłoś nadużycie

Muzyka elektroniczna jest na tyle złożona, że nawet nie można (ja nie mogę przynajmniej) jednoznacznie się określić. Przy breakach czy d&b rzeczywiście MC jest dopuszczalny, choć nie przepadam za jego obecnością. Przy trance różnie to bywa, raczej jestem przeciwnikiem, choć czasem jakiś anielski głos przy upliftingu jak najbardziej wzkazany. A p. Tiesto (i Busta Rhymes o zgrozo!), czy ostatnia produkcja Marcusa Schulza to profanacja. Mówcie co chcecie dla mnie to profanacja. No jak ze wszystkimi eksperymentami, wokal, jeśli zrobiony ze smakiem i odpowiednio dawkowany - może dodać urody.

Dodano: 22:48 13.06.2011 zgłoś nadużycie

ja osobiscie nie lubie gdy w utworze pojawia sie wokal mc ;/ drazni mnie to i kojarzy mi sie z wystepami mr x

Dodano: 10:17 26.06.2011 zgłoś nadużycie

Ja uważam, że jeśli jest dobry MC to warto posłuchać utworu :)

Dodano: 01:48 26.02.2012 zgłoś nadużycie

Pozostałe wpisy
Komercyjny underground

Komercyjny underground

Underground w muzyce klubowej jest dosyć dziwnym zjawiskiem. Z pewnością każdy spotkał się z opiniami niektórych ekstremistów którzy twierdzili że ...

CD-R większym przeżytkiem od winyla

CD-R większym przeżytkiem od winyla

Przez ostatnie lata wiele osób w tym i dj'ów wypowiadało się na temat wyższości płyty CD nad winylem. Podawali argumenty ...

Autor
3521
Odwiedzin
4,6
Ocena
8
Głosów
4,6 /8