Oscar Burnside o życiu, karierze i nowym albumie
Oscar Burnside o życiu, karierze i nowym albumie W związku z nadchodzącą premierą nowego albumu Oskara, postanowiliśmy zapytać go czego możemy się spodziewać po "The Suicide". Oto co ten młody i sympatyczny producent nam powiedział:

Dzięki Oskar, że zgodziłeś się na udzielenie wywiadu.

Nie ma problemu, cieszę się, że mnie zaprosiłeś.

Minęło już trochę czasu, odkąd pierwszy raz mieliśmy okazję o Tobie usłyszeć. Aktualnie 16 lat, ale zacząłeś znacznie wcześniej. Co zmieniło się w Twoim życiu od kiedy stałeś się osobą publiczną i postanowiłeś zacząć wydawać?

Wydaje już od paru lat, jak miałem 13 lat wydawałem muzykę. Co się konkretnie zmieniło... pewnie, tyle że ludzie słuchają mojej muzyki, większa grupa ludzi, a nie tylko moi znajomi czy koledzy, którym pokazywałem moje skromne wypociny. Wytwórnie to wydają, ludzie doceniają, jeżdżę po Polsce, gram dla ludzi i jestem z tego dumny.

13 latek? To niesamowite.

Nie, to nic wielkiego, to po prostu muzyka. Siadasz, robisz, tak jak czujesz, tak jak masz w głowie i jest.

Od czego zaczynałeś? Ktoś Cię zainspirował w tym?

Mówiłem o tym już wiele razy... Mam wujka, który interesował się muzyką elektroniczną, z resztą mój tata swego czasu grywał w klubach jak był młodszy, teraz jeździ ze mną na każdą imprezę i słucha techno. Można powiedzieć, że trochę osób w mojej rodzinie "próbowało", więc zdecydowałem, że warto zając się tym profesjonalnie, nie tylko słuchaniem muzyki i miksowaniem, ale również produkcją. Chciałem zobaczyć czy jestem w tym dobry i czy w ogóle coś z tego wyjdzie.

Jak było z pierwszym sprzętem, sam kupiłeś za swoje pieniądze ?

Nie, nie sprzęt dużo kosztuje, to droga zabawa. Głupia płyta winylowa, znaczy nie głupia <śmiech>, bo je kocham, kosztuje 30-40 zł jedna a muszę je kupować systematycznie co jakiś czas po kilka, by mieć co grać na imprezach. Wszystko kosztuje, poprzez gramofony, systemy, laptopy, miksery, syntezatory itd. wszystko ma swoją cenę, ale rodzice mi w tym pomagają. Na początku oczywiście powolutku wszystko zbierałem, wiesz... nie jest łatwo.

Jesteś jednym z nielicznych djów, który przerzucił się z grania z płyt cd na płyty winylowe. Z reguły dzieje się zupełnie odwrotnie. Skąd zatem u Ciebie ta miłość do czarnego krążka?

Wiesz, czuje się troszeczkę klasykiem, jeżeli o to chodzi, kocham płyty winylowe. Może to głupio brzmi: mam 16 lat - klasyk <śmiech>, ale chodzi mi generalnie o to, że winyl ma w sobie magię, coś prawdziwego, jak czuje winyl pod ręką to wiem, że żyje, wiem, że to jest coś prawdziwego, że to nie jest jakieś klikanie w komputerze. Poza tym nie ufam tak na prawdę komputerom. Bałbym się wziąć komputer i zagrać z traktora całego seta w klubie. Ciągle bym się martwił, że coś wyłączę, że się coś zawiesi, wiesz jak to jest z Windowsami, z systemami w komputerach a winyl, to jest winyl. Z resztą tak naprawdę to się nigdy nie przesiadłem, zawsze grałem z płyt winylowych. Nie miałem nigdy cd playerów, nie miałem żadnego sprzętu digitalowego pod usb do grania, na początku był to traktor, były to takie zabawy a jak zacząłem grać to kupiłem gramofon z napędem paskowym i nie mam zamiaru nigdy zmieniać 12'' na nic innego.

Jak sobie radzisz z pogodzeniem kariery muzycznej ze szkołą? Aktualnie chodzisz do I średniej? Mam rację?

Tak, jestem w pierwszej klasie liceum, jest dużo nauki, trzeba to jakoś pogodzić. W weekendy grywam, codziennie robię muzykę. Nie da się tego inaczej zrobić, nie mogę rzucić szkoły - chce ja skończyć z dobrym wynikiem mam nadzieję. Muszę to jakoś godzić. Często sypiam po 2-3 godziny w nocy, a później zasypiam na ławkach, ale chce, by wszystko było dopięte na ostatni guzik - jestem perfekcjonistą i zawsze staram się, by wszystko było jak być powinno i jeśli komuś coś obiecam, że jutro coś zrobię to choć bym nie miał spać ani minuty to i tak to zrobię.

Jak Twoi rówieśnicy reagują na to co robisz? Nie da się ukryć, że nie zajmujesz się produkcją muzyki łatwej w odbiorze.

Tak jak sam powiedziałeś <śmiech>, jest to trudna muzyka także większość ludzi jej nie odbiera albo nawet nie próbuje. Mam znajomych, którzy jakoś tam rozumieją tę muzykę, chętnie jej słuchają, bawią się nawet przy niej, jest parę takich osób w moim wieku, niestety jednak nie w moim rejonie. Wszyscy mają do mnie szacunek jako do człowieka, ale raczej mojej muzyki nie słuchają. Jest kilka osób, które interesują się tym, sprawdzają systematycznie co się u mnie dzieje.

Skąd znasz Siasie? W jaki sposób się poznaliście?

Jak się poznaliśmy z Siasią... Chciałem wydać kawałek, podesłałem mu demko na maila, które, o ile pamiętam odrzucił. Później wysłałem mu całą EP'kę, spodobało mu się, więc ją wydał. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, wydawałem u niego muzykę, w innych wytwórniach też, zacząłem grać częściej itd. z czasem się polubiliśmy. Jest dla mnie świetnym ziomem, przyjacielem i najlepszym DJ'em w Polsce.

Nie zraziło Cię, gdy odrzucił Twój kawałek?

Oczywiście, że nie to było demo. To nie było coś takiego jak: "Nie Oscar, to jest gówno, nie wydamy tego" tylko coś w rodzaju bym to dokończył, skończył wszystko i wtedy mu wysłał. Poza tym krytyka motywuje.

osk

A współpracujecie razem przy produkcji?

Nie, przy produkcji nie współpracujemy. Ostatnio często gramy na tych samych imprezach. Jeszcze nie zrobiliśmy nic razem, mamy takie plany. Łączy nas oczywiście zamiłowanie do muzyki, nie tylko techno, ale również do Dark Ambientu czy muzyki filmowej, generalnie tego co dobre... Chcieliśmy coś razem zrobić, ale dzieli nas jakieś 450 km, robienie przez internet to nie to samo. Może któregoś dnia się zdecydujemy, spotkamy, zrobimy coś... byłoby naprawdę świetnie. Nic nie mówię na przyszłość, nie jestem w stanie potwierdzić, ale są takie plany.

Premiera Twojego najnowszego albumu - The Suicide - zaplanowana jest na 1 listopada. Czego można się po nim spodziewać? Długo nad nim pracowałeś? Co możesz nam o nim powiedzieć?

Nad albumem... To właściwie śmieszna historia. Nie miał to być album na początku, od mniej więcej 1,5 roku robiłem po prostu różne rzeczy, jakieś 4 kawałki z albumu miały wyjść jako Epka już wcześniej, potem się zmieniły moje plany, troszeczkę mi pewna wytwórnia w życiu namieszała, mianowicie Frequenza - zablokowała mnie z wydaniami na jakieś pół roku, miałem trochę problemów przez to. Zdecydowałem, że jeszcze popracuje, ułożę to w sensowną całość i złoże to tak, żeby zrobić pełny album, który już czas wydać. Mam 16 lat, wydałem masę singli, epek i tego wszystkiego. Zdecydowałem, że to już czas, ze chce zrobić coś co będzie poukładane od początku do końca, co będzie jedną całością. 9 kawałków razem z intro - wsadziłem w to masę pracy, serca przede wszystkim, interpretuje się bardzo mocno z tym albumem, bardzo go cenie i bardzo mi się podoba. Jestem z niego zadowolony w 100%, wszystko jest dopracowane, nawet okładka którą zawdzięczam świetnym fotografom (Joanna i Seweryn Orzeszko). Mam nadzieję, że ktoś to doceni.

W takim razie, nie mogę się doczekać premiery.

1 listopada już będziesz miał okazję go usłyszeć.

Dzięki za udzielenie wywiadu. Życzę dalszych sukcesów.

Również życzę Ci powodzenia, dzięki za wywiad, trzymaj się. Cześć.



Rozmowę przeprowadził Dawid Ślęk (Kira)

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozprzestrzenianie artykułu bez zgody autora jest zabronione! Prawo chronione przez ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83.
4,4 /16
Data publikacji: 2010-10-23
Komentarze

Bardzo miły i szczery chłopak :P

Dodano: 21:42 24.10.2010 zgłoś nadużycie

Potwierdzam. Sympatyczny ziomal z niego ;)

Dodano: 14:23 25.10.2010 zgłoś nadużycie

i do tego skromny co zadko sie zdarza

Dodano: 21:53 05.07.2011 zgłoś nadużycie