Mike Väth o sobie i swoim "Wielkim Bracie"
Mike Väth o sobie i swoim "Wielkim Bracie" Już 2. lipca w Szczecinie a dzień później w Katowicach będzie można usłyszeć Mike'a Väth'a, brata słynnego Svena! A już dziś dla wszystkich zainteresowanych publikujemy wywiad, który udało nam się z nim przeprowadzić. Miłej lektury!

Witaj Mike! Oczywiście na początek chciałbym Ci podziękować, że udało Ci się znaleźć chwilę na rozmowę, bo domyślam się, że to wcale nie taka łatwa sprawa w Twoim przypadku. Powiedz co słychać?

Ogólnie pracowicie, ale jest w porządku. To duży zaszczyt i przyjemność dla mnie, aby w końcu odwiedzić Wasz kraj. Czuję się naprawdę dobrze i z niecierpliwością wyczekuje już najbliższych wakacyjnych występów takich jak festiwal w Amsterdamie, Loveparade w Duisburgu oraz oczywiście występów w Szczecinie i Katowicach zaplanowanych na drugi i trzeci lipca.

Rozumiem. Drugie pytanie do Ciebie jest odnośnie Twojego starszego brata - Svena. Jest on dzisiaj jednym z najbardziej uznanych i popularnych dj-ów na świecie. Proszę powiedz mi, czy to on był dla Ciebie inspiracją do rozpoczęcia kariery dj`a? Prawdopodobnie też wiele osób ocenia i porównuję Cię właśnie przez pryzmat Svena. Powiedz czy lubisz tego typu porównania, czy wolisz być oceniany po prostu jako Mike Väth?

W zasadzie to jestem Mike hehe. Poza graniem mam również za sobą 20 lat historii jako artysta cyfrowej sztuki i performance`u. Sven owszem jest częścią mojej inspiracji, ale nie zapominajmy o tym, że tańczyliśmy przy muzyce Svena przez około 25lat. Jesteśmy jednymi z pionierów techno, rave oraz kultury klubowej od początku tego okresu i znaleźć inspirację mogę naprawdę w każdym aspekcie mojego życia a najwięcej jej daje mi jednak moja cała rodzina. To znaczy moja matka, dwóch braci, moje dzieci. Wszyscy mamy w sobie nie kończący się potencjał i wiele pozytywnych wibracji.

Skoro mowa o rodzinie powiedz mi jeszcze jak Twoje braterskie relacje ze Svenem?

Hmm...jakby to nie brzmiało jest to związek miłości i natchnienia, w końcu jesteśmy braćmi.

Z tego, co mi wiadomo od trzech lat mieszkasz w Zurychu. Dlaczego zdecydowałeś się przenieść z Niemiec, podczas gdy Niemcy i Berlin są aktualnie stolicą muzyki elektronicznej?

Przed ewszystkim skłoniła mnie do tego inna jakość życia zarówno dla mnie jak i mojej rodziny. Kochamy góry i jeziora, które dają nam wiele naturalnych mocy. Po drugie mieszkałem we Frankfurcie przez 40 lat. Zurych był jedynym miastem, bez którego nie wyobrażałem sobie życia przez dłuższy czas. Dziś nie umiem sobie wyobrazić życia w Berlinie, jest raczej zbyt wielki jak dla mnie.

Kolejne pytanie już bardziej muzyczne, że tak powiem. Produkujesz własną muzykę od 1999 roku, ale na Twoim koncie jest tylko kilka wydanych produkcji. Skąd takie zaniechania w tej dziedzinie?

Ponieważ preferuję więcej jak tylko mix utworu. Np. mój profil myspace nie jest dla mnie platformą do sprzedaży, ale chcę pokazać ludziom przez granie właśnie mój styl życia dokładnie w tej chwili.

Rozumiem. A czy byłeś kiedyś w Polsce? Czy możesz zdradzić wszystkim zainteresowanym czego możemy spodziewać się po Twoich występach zarówno w Szczecinie jak i Katowicach?

Zobaczycie na miejscu :) A w Polsce byłem raz z przyjacielem jakoś w 1995 r. i z tego, co pamiętam mieliśmy krótką, ale bardzo zabawną historię, ale o tym może innym razem.

Wiem, że w Szczecinie będzie można usłyszeć Cię dwa razy w ciągu jednego wieczoru. Najpierw na świeżym powietrzu a później już w klubie 3 - godzinny set. Lubisz takie długie występy?

Nie jest do dla mnie tak długo, jak mogłoby się wydawać. Grać pięć godzin to dla mnie jak godzina heh:)

Twój brat grywa na największych i najważniejszych festiwalach na świecie oraz aktualnie na Ibizie. Ty natomiast wybierasz sobie mniejsze, bardziej kameralne miejsca czy może nie przywiązujesz do tego większej uwagi?

Zawsze staram się grywać po prostu we właściwym miejscu dla mnie, mojej muzyki oraz grupy docelowej.

Proszę opowiedz krótko o swoich najbliższych planach. Czego możemy oczekiwać od Mike`a Väth`a w niedalekiej przyszłości?

W tej chwili mam plany powiedzmy, że do sposobu gry muzyki. Generalnie mam bardzo dużo do zaoferowania dla następnej generacji a i w Polsce są ludzie, z którymi utrzymuje bardzo dobre relacje, więc na pewno o mnie usłyszycie :)

Dzięki za rozmowę i do zobaczenia w Polsce!

Również dziękuje, pozdrawiam i do usłyszenia :)!

Rozmawiał Michał Kawka (Flick'n'Scrape)



Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozprzestrzenianie artykułu bez zgody autora jest zabronione! Prawo chronione przez ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83.
4,0 /11
Data publikacji: 2010-06-25
Komentarze

Myślę, że do Polski nikt by go nie zaprosił gdyby nie miał tak sławnego brata, jakim jest Papa Sven.

Dodano: 19:44 25.06.2010 zgłoś nadużycie

Nie tylko nazwisko się liczy. Na same nazwiska to przychodzą tylko puści ludzie do dyskotek.
Co prawda słyszałem tylko jeden jego set ale bardzo mi się podobał. Może dlatego że nie był tak monotonny jak Svenowy :P

Dodano: 20:23 25.06.2010 zgłoś nadużycie

Po prostu Sven się już wypalił, minęły jego lata świetności. Nie rozumiem czemu nadal jest tak ceniony i zapraszany na największe eventy, skoro jest tak bardzo przewidywalny.

Dodano: 20:45 25.06.2010 zgłoś nadużycie

to prawda zgodze sie z tym i nawet powiem wiecej- jest wiele osob grajacych do dzisiaj w domowym zaciszu i wsrod znajomych a prezentujacych wyzszy poziom jak nie jedna "gwiazda"...i zgadzam sie z Krzyskiem i jego teoria dot. nazwisk i dyskotek :) peace!

Dodano: 22:37 25.06.2010 zgłoś nadużycie

Po obejrzeniu filmiku, dochodzę do wniosku że Mike nie jest wcale taki zły jak sądziłem wcześniej:) / http://www.youtube.com/watch?v=G7dLhWc3gnM

Dodano: 11:12 26.06.2010 zgłoś nadużycie