AKA AKA & Thalstroem - Varieté Remixed (Burlesque Musique)
AKA AKA & Thalstroem - Varieté Remixed (Burlesque Musique) W ubiegłym roku berliński kolektyw AKA AKA wraz z Thalstroemem wydali swój debiutancki album "Varieté". Tym razem trafia do nas trójpłytowe wydawnictwo zawierające ponad 30 remiksów autorstwa różnych producentów.

  • Artysta: AKA AKA & Thalstroem
  • Tytuł: Varieté Remixed
  • Label: Burlesque Musique
  • Nr katalogowy: BUR002CD
  • Format: 3 x CD
  • Kraj wydania: Niemcy
  • Data wydania: 07-04-2012
  • Gatunek: Tech House, Deep House, Minimal, Techno, Neotrance

Tracklista:
CD 1
1. Springtide (Joachim Pastor Remix)
2. Afterglow (Phonique Remix)
3. Été (Einmusik Remix)
4. French Toast (Oliver Schories Remix)
5. Afterglow (Marek Hemmann Remix)
6. Springtide (Joris Delacroix Remix)
7. Tes Stephraenze (Tigerskin Remix)
8. Été (Pupkulies & Rebecca Remix)
9. Afterglow (Lexy & K-Paul Remix)
10. French Toast (Klartraum Remix)
11. What Matters (Philip Bader Remix)

CD 2
1. French Toast (Turntablerocker Rmx)
2. Freiraum (Demir & Seymen Remix)
3. Tes Stephraenze (Stereo Express Remix)
4. Afterglow (Umami Remix)
5. What Matters (Hanne Lore Remix)
6. Tes Stephraenze (Dirty Doering Remix)
7. Bretterbude (Rampa Remix)
8. What Matters (Tube & Berger Remix)
9. Bretterbude (Daniel Steinberg Remix)
10. What Matters (Joris Delacroix Remix)

CD 3
1. Freiraum (Zombie Disco Squad Remix)
2. French Toast (Dapayk Remix)
3. French Toast (Axel Bartsch Remix)
4. Springtide (Solee Remix)
5. Été (Piemont Remix)
6. What Matters (Mihalis Safras Remix)
7. Bretterbude (Moonbootica Remix)
8. Freiraum (Minicoolboyz Remix)
9. Nozzle (Technasia Remix)
10. What Matters (Broombeck Remix)
11. Nozzle (Emerson Remix)

Kompilacja trzech płyt kompaktowych zawierająca remiksy utworów z tylko jednego albumu to nieczęsty przypadek. Całość to prawie cztery godziny muzycznego materiału, na dodatek bardzo zróżnicowanego, ponieważ za niemal każdym remiksem stoi inny artysta lub inni artyści. Słuchając tych płyt można jednak doszukać się kilku wspólnych motywów. Najbardziej czytelne są oczywiście te, związane ze stylem utworów. To co rzuca się słuchaczowi, to dominacja tech-house'owych i deep-house'owych brzmień. Już patrząc na artystów którzy postanowili podzielić się własnymi wersjami utworów można spodziewać się interpretacji, które będą odbiegać od oryginałów. Niemal każdy z nich znany jest z własnego stylu i charakterystycznego brzmienia.

Taka ilość artystów z jednej strony sprawia, że składanka trafi do szerszego grona odbiorców, z drugiej zaś istnieje zawsze szansa, że tylko część tego co znajduje się na krążkach, spodoba się odbiorcom. Myślę jednak, że chłopakom z AKA AKA chodziło raczej o to, aby pokazać, że ich utwory można interpretować na różne sposoby. To zadanie zostało wypełnione celująco.
Trudno jest omówić ponad trzydziestu utworów w jednej recenzji, tak, aby nie przerodziła się w chaotyczną grafomanię. Dlatego postanowiłem opisywać utwory według ich tytułów (kolejność alfabetyczna), porównując ze sobą wersje artystów, którzy te utwory wzięli na "warsztat".

"Afterglow".
Łącznie znalazły się cztery wersje tej kompozycji. Są to remiksy autorstwa: Umami, Lexy & K-Paul, Marek Hemmann i Phonique. Każdy z nich to inna muzyczna opowieść. Pierwszy wymieniony przeze mnie to bardzo taneczna pozycja, której drapieżności dodaje główny motyw z dominującym brudnym brzmieniem. Wersja Lexy'ego i K-Paula to z kolei tech-house'owa i neotrance'owa pozycja, w stylu jaki znamy z ich ostatnich albumów. Marek Hemmann serwuje nam porcję solidnego tech-house'u, który swoim rytmicznym bitem i pulsującym basem rozgrzewa membrany głośników do czerwoności. Phonique natomiast serwuje nam fantazyjną deep-house'ową bujankę.

"Bretterbude"
Na składance pojawiły się trzy wersje tego utworu. Najbardziej taneczną zaserwowała Moonbootica. Bardzo dynamiczny utwór ze świdrującym dominatem, który niemalże wwierca się w uszy słuchacza. Daniel Steinberg natomiast swoją wersję utrzymał w stylistyce nu disco. House'owy bit i brzmienie gitar a la lata siedemdziesiąte nadają kompozycji wyjątkowy klimat. Deep-house'owe rytmy serwuje z kolei Rampa.

"Été"
Ten utwór również zremiksowany jest trzykrotnie. Ciekawą wersję zaserwował Einmusik. Przyjemne połączenie głębokiego brzmienia z dynamicznym bitem. Ta deep-house'owa stylistyka towarzyszy również pozostałym wersjom. Piemont w swoim remiksie dodał powtarzające się sample wokalne, natomiast w wersji Pupkulies i Rebecci przewija się kobiecy wokal.

"Freiraum"
Podobnie jak poprzednie dwa utwory, ten numer również posiada trzy wersje. Minicoolboyz serwują solidną porcję doskonałego minimal techno. Zombie Disco Squad w swojej wersji zwracają się ku latynoskim klimatom, natomiast Demir & Seymen pozostają w house'owych obszarach.

"French Toast"
Tym razem do wyboru jest aż pięć wersji tego utworu. Oliver Schories zaserwował porcję dobrego neotrance'u, wzbogaconą o wstawki lekkiego pianinka, które świetnie kontrastuje z masywną formą tego remiksu. Chłopaki z Turntablerocker również nie zawiedli. Ich wersja to solidna porcja electro-house'owego brzmienia wzbogaconego o wiele nowatorskich wstawek, dzięki czemu muzycy nie popadli w sztampowy schemat. W krąg latynoskich dźwięków zabiera słuchaczy Dapayk. Salsowy rytm i sample wokalne tworzą doskonałą produkcję w klimacie latin-house. Na tomiast Klartraum swoją wersję utrzymał w dość nietypowym klimacie. Brzmienie rodem z dub techno, bit w stylu downtempo i smooth jazzowe wstawki tworzą wyjątkową mieszankę. Innymi słowy świetna chill-outowa pozycja. Z tym utworem zmierzył się również Axel Bartsch, tworząc bardzo taneczną wersję.

"Nozzle"
Tym razem utwór w dwóch wersjach i oby dwie utrzymane w konwencji techno. Zarówno DJ Emerson, jak i Technasia, udowodnili, że ich pozycja na scenie techno jest jak najbardziej uzasadniona. Ogółem: parkietowe killery.

"Springtide"
Kolejną neo-trance'ową wersję, która de facto rozpoczyna przygodę z tym wydawnictwem zafundował Joachim Pastor. Każdy miłośnik tej stylistyki będzie zadowolony słuchając tego remiksu. Joris Delacroix pojawia się na tej składance dwukrotnie. Ten remiks to porcja doskonałego głębokiego techno. Solee natomiast serwuje doskonałą tech-house'ową wersję tego numeru. Świetna parkietowa pozycja.

"Tes Stephraenze"
Ten numer również pojawia się trzy razy na tej kompilacji. Wszystkie wersję są deep-house'owe. Zarówno Stereo Express, jak i Dirty Doering, i Tigerskin, zaserwowali słuchaczom nutki, które bez wątpienia każdego rozkołyszą.

"What Matters"
Tego utworu powstało najwięcej wersji, bo aż sześć. Tube & Berger postanowili uczynić trąbkę motywem przewodnim ich wersji. To właśnie ona przewija się przez cały czas trwania utworu. Za to zrezygnował z niej całkowicie Joris Delacroix, który stworzył zupełnie inny klimat niż w remiksie do "Springtide". Tym razem mamy okazję posłuchać bardzo fajnej neotrance'owej produckji. Remiks Mihalisa Safrasa to zdecydowanie najdynamiczniejszy numer na wszystkich trzech płytach. Pulsujący bas i energetyczny bit, towarzyszą mu od niemal samego początku. Kolejną neotrance'ową produkcję serwuje Philip Bader. Natomiast Hanne & Lore podążyli w kierunku minimal house'u.

Te trzy płyty dają razem prawie czterogodzinną porcję doskonałej klubowej muzyki. Wybór remikserów sprawia, że każdy kawałek jest inny. To wszystko tworzy unikatową mieszankę brzmieniową. Mając tylko te trzy płyty można by było stworzyć kilkugodzinnego seta, bez obawy o to, że będzie on jednostajny lub monotonny.
5,0 /3
Data publikacji: 2012-05-27
Komentarze

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.