Aaron-Carl nie żyje...
Aaron-Carl nie żyje... Z wielkim smutkiem informujemy o wiadomości, która obiegła dziś cały muzyczny świat. Legenda muzyki house z Detroit - Aaron-Carl, nie żyje. Artysta zmarł w szpitalu na wykrytego niedawno raka płuc.

Jeszcze pięć dni temu artysta na swojej stronie internetowej zamieścił filmik, w którym informował fanów o swojej chorobie:



Oto polskie tłumaczenie jego słów:

Witam wszystkich.

Jestem pewien, że już słyszałeś wieści o mojej chorobie, ale chciałbym się upewnić, że usłyszycie to ode mnie. Po odwołaniu europejskiego tournee i ciągłych wizytach w szpitalu ciągu ostatnich kilku tygodni, teraz wiemy co mi jest. W czwartek, 23. września 2010 został oficjalnie rozpoznany u mnie rak.

Znaleziono komórki nowotworowe chłoniaka w płynu uzyskanego z mojego płuca. W ciągu najbliższych kilku dni, wrócę do szpitala, aby uzyskać biopsję szpiku kostnego w celu ustalenia, który dokładnie rodzaj chłoniaka mam i na jakim etapie rozwoju się on znajduje, dzięki czemu będzie wiadomo, jak najlepiej go leczyć.

Przekonałem lekarzy, aby pozwolili mi wrócić do domu. Chciałem spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi, w moim własnym terytorium. Nie zamierzam się przemęczać - skupię się na dochodzeniu do zdrowia, ale po prostu nie mogę znieść leżenia w szpitalnym łóżku. Psychicznie, to dla mnie jeszcze gorsze. Ludzie przychodzili do mnie, ale kiedy wszyscy już pójdą, jestem tylko ja - to mnie przeraża. Więc przerażony, teraz muszę brać leki na ciśnienie krwi.

Ci, którzy mnie znają, widzą, że jestem wojownikiem. Walczyłem przez całe moje życie, za wszystko. Nie będę teraz tego zmieniać. Przyznaję, że jest to jedno z najbardziej przerażających chwil powiedzieć sobie: Ja, Rak. Wow ...

Próbowałem jak tylko mogłem, abyście byli na bieżąco informowani o mojej sytuacji za pośrednictwem mojego profilu na Facebooku, Twisterze itp. I chciałbym podziękować wam wszystkim za wszystkie słowa otuchy i wsparcia. Przez lata, uważałem że jestem "znienawidzony". Teraz w tej chwili w moim życiu, zdaję sobie sprawę, że jestem naprawdę kochany.

Powiem wam więcej jak tylko będę miał więcej wiadomości. Dzięki i życzę wiele miłości...

AC



Ostatnie zdjęcie artysty ze szpitala:


Spoczywaj w spokoju Aaron.
4,5 /15
Data publikacji: 2010-09-30
Komentarze

wielka strata dla środowiska muzyki.

Dodano: 12:17 01.10.2010 zgłoś nadużycie

Choć nie znam jego twórczości bo nie jestem jakimś wielkim miłośnikiem detroickiego house'u, to z pewnością jest to spora strata dla środowiska związanego z tą muzyką.

Myślę, że wychodząc ze szpitala na własną prośbę wiedział co go czeka, bo skoro zmarł tak szybko od momentu zdiagnozowania raka to nowotwór musiał być w bardzo zaawansowanym stadium a dla niego nie było już ratunku.

Dodano: 20:18 03.10.2010 zgłoś nadużycie

Również nie znałem jego dokonań, mimo to szkoda człowieka. Paskudna choroba :/

Dodano: 12:08 16.10.2010 zgłoś nadużycie

Nigdy o nim nie słyszałem, ale wszędzie o nim pisali po śmierci.

Dodano: 14:48 27.10.2010 zgłoś nadużycie

Nie znałam jego twórczości ale szkoda człowieka okropna choroba :(

Dodano: 19:01 07.11.2010 zgłoś nadużycie